Elektryczny pomiar czasu na trasie psich zaprzęgów

Psy zawsze były moją wielką pasją. Jednak również zawsze przepadałem za sportem. Pewnego dnia przeczytałem bardzo ciekawy artykuł w gazecie i postanowiłem to połączyć. Okazało się, że moje warunki atmosferyczne oraz odpowiednia aparycja wspaniale nadają się do zawodów psich zaprzęgów.

Elektroniczny pomiar czasu wspomaga kontrolę

elektroniczny pomiar czasuGdy skompletowałem całą swoją drużynę przyszedł czas na pierwsze zawody. Moje treningi nie były wtedy profesjonalne i dopiero się uczyłem. Zawsze wykonywałem dla siebie pomiary czasu i były cały czas jednakowe. Pamiętam swoje pierwsze zawody. Ta nie zwykle śnieżna pogoda i sportowa rywalizacja. Moje czworonogi miały wtedy na łapkach specjalne skarpetki z bieżnikiem izolujące od zimna. W telefonie ustawiłem sobie elektroniczny pomiar czasu aby mieć nad wszystkim kontrolę. To sprawiało, że mogłem przewidzieć swój końcowy wynik. Niestety w połowie trasy była ogromna zamieć i nie zauważyłem punktu kontrolnego. Jako nie doświadczony sportowiec zgubiłem się. Na dodatek moje sanie przewróciły się i nie wiedziałem co robić. Zamieć uniemożliwiała mi włączenie internetu i znalezienie lokalizacji. Mój pomiar czasu na zawodach wskazywał, że nie ma mnie od bardzo długiego okresu. Musiałem improwizować. Szybko wyjąłem jakieś kocyki które zawsze ze sobą woziłem i skonstruowałem prowizoryczny schron. W nim umieściłem swoje psy i czekałem na zamianę pogody. Mój pomiar czasu także stracił rachubę i nie wiedziałem jak długo mnie nie ma.

Ostatecznie znaleźli mnie koledzy z trasy. Okazało się, że przerwano wyścig i zaczęto poszukiwania. Mnie znaleziono jako ostatnią osobę. Koło mnie znajdowała się bardzo duża przepaść. Miałem ogromne szczęście, że się nie ruszałem.

Artykuł napisany przy współpracy z http://www.czasnachip.pl