inhalator

Inhalator i zapalenie oskrzeli

24Zawsze miałam tendencję do tego, by chorować na różnego rodzaju przeziębienia, zapalenia, czy alergie. Mimo iż próbowałam wielu rzeczy, to nic mi nie pomagało. Pogodziłam się już z tym, że co zimę muszę się porządnie rozchorować, i przejść przez to najlepiej jak się da, bo uniknąć się tego nie da.

Inhalator stałym wyposażeniem

inhalatorZawsze inhalator był na moim stałym wyposażeniu, bo zawsze się sprawdzał w okresie przeziębienia i grypy. Do tego starałam się zabezpieczać, czyli zdrowo się odżywiać, mieć lepszą kondycję. Przydatna była wyciskarka hurom, bo robiłam sobie lemoniadę cytrynową żeby dostarczyć sobie więcej witaminy C. nie jestem pewna czy mi to jakoś pomagało, ale przynajmniej miałam zdrowa alternatywę od napojów butelkowanych. Zaczęłam nawet bardziej dbać o swoje uzębienie, bo tam też zbiera się osad, a więc i bakterie. Pomagała mi szczoteczka elektryczna oral b. miałam nadzieję, ze będzie dłużnej działać, jednak szybko straciła swoją moc i musiałam ją wymienić, mimo tego, iż nie była jeszcze taka stara. Jak się całkiem zepsuła to poszukałam innej i teraz w moim kubeczku stoi szczoteczka soniczna philips. Jestem z niej zadowolona jak na razie. Tej zimy przeziębiłam się wyjątkowo paskudnie. Chodziłam do pracy tak długo jak byłam w stanie, ale w końcu gorączka mnie rozłożyła i musiałam zostać w domu. Do tego też pojawiło się zapalenie oskrzeli, więc tym bardziej miałam z czym walczyć.

Mój lekarz rodzinny dał mi nebulizator na wypożyczenie i zapisał leki jakie mam brać. Było mi ciężko oddychać przez ten sprzęt, ale nie miałam wyboru. Dobrze że przynajmniej był skuteczny i pozbyłam się zapalenia oskrzeli.