Kolczyki bez wizyty u piercera

Kiedy nadszedł okres studniówkowy i wiedziałam, że czeka mnie niesamowita zabawa, zaczęłam kompletować strój i dodatki, aby wyglądać dokładnie tak jakbym chciała. Jedna rzecz nie dawała mi jednak spokoju, bowiem nigdy nie odważyłam się na przekłucie uszu, a kolczyki stanowią niezwykłą ozdobę i uzupełnienie każdej kreacji. Na szczęście znalazłam rozwiązanie i w mojej stylizacji niczego nie brakowało

Klipsy – kit czy hit? 

klipsy srebrneNie spodziewałam się tego, ale z pomocą przyszła mi moja własna babcia. Wyjęła ze starej szafy piękną szkatułkę, a niej jeszcze piękniejszą kolekcję pereł, kolczyków, naszyjników i bransoletek. To właśnie ona podpowiedziała, że w jej czasach, zanim przebijanie uszu stało się obowiązkowym zabiegiem każdej kobiety, te ozdabiały swoje uszy klipsami. I tak też właśnie je kojarzyłam – jako staromodne, babcine ozdoby i nie wyobrażałam sobie założyć ich na własną studniówkę. Nie ukrywam, klipsy srebrne, złote, perłowe i wysadzane kamieniami w kolekcji mojej babci wyglądały pięknie. Postanowiłam sprawdzić, czy klipsy w ogóle mieszczą się w dzisiejszych trendach i okazało się, że babcia miała rację. Najpopularniejsze jubilerskie sklepy internetowe miały ich mnóstwo w ofercie, a patrząc na ilość sprzedanych sztuk, z pewnością nie należały do niemodnych. Wybrałam z babci szkatułki te, które najbardziej pasowały do pozostałych dodatków, a na studniówce moje klipsy zrobiły furorę, bo dodawały mi elegancji i szyku. 

Unikanie klasycznych, znanych od dawna rozwiązań wiąże się ze strachem przed opinią innych ludzi. Żyjemy w czasach, w których chcemy wyglądać tak, jak wyznaczają nam to popularne czasopisma i wystawy sieciowych sklepów odzieżowych, ale warto czasami zwrócić się ku klasykom mody, bowiem niektóre z nich nie wychodzą z trendów nigdy.