Leczenie nerwicy pomogło mi w pracy

Od wielu miesięcy mój psychiczny stan zdrowia się pogarszał. Na początku zaczynało się niewinnie. Mieliśmy bardzo napięty okres w pracy, dużo zleceń, często zostawaliśmy po godzinach, by dokończyć projekty.

Wyleczona nerwica zmienia człowieka w całkowicie nową osobę

lekarzWszyscy wtedy byli poddenerwowani i czasem wybuchali gniewem, bo byli tak sfrustrowani. Nie uważałam, żebym była w jakimś gorszym stanie niż inni. Jednak potem ten nerwowy okres minął, a ja nadal czułam się źle. Potrafiłam się irytować bez powodu, krzyczałam na swoich współpracowników, aż mieli mnie dosyć. Bywało, że nawet ręce mi drżały, cała się trzęsłam i nie mogłam tego opanować. Wiedziałam, ze inni to widzą co jeszcze bardziej mnie nakręcało. Nie dawałam sobie rady. W domu też nie było lepiej i wreszcie moja rodzina namówiła mnie na konsultacje psychologiczne w Krakowie. Zdenerwowałam się na samą myśl o tym, ale nie miałam wyjścia. Mój stan cały czas się pogarszał. W końcu uległam, ich namowom i umówiłam się na wizytę. Mimo wszystko byłam nią przerażona. Słyszałam historie jak długo i jak trudne jest leczenie depresji. Wiedziałam, ze na to nie choruję, ale to nie poprawiało mi nastroju. W końcu przyszedł czas pierwej wizyty. Nie było tak źle jak myślałam. Denerwował mnie spokój psychologa, ale zapewne nie byłam jego pierwsza pacjentką z nerwicą. Tak, z nerwicą, okazało się, że właśnie na to cierpię. Napięta sytuacja w pracy mogła wpłynąć na rozwinięcie się objawów. Terapeuta wytłumaczył mi na czym polega leczenie nerwicy i jakie ma plany względem mnie. To mnie trochę uspokoiło.

Teraz, kilka miesięcy potem, w pracy jest dużo lepiej, moje kontakty ze współpracownikami były dużo lepsza, a i moja rodzina jest szczęśliwa, że czuję się lepiej.