Bydgoszcz laryngolog

Pracuję jako Bydgoszcz laryngolog

Od kiedy byłam mała dziewczynką to wiedziałam, ze w przyszłości chcę zostać lekarzem, pracować w szpitalu i pomagać innym. Lubiłam bawić się moimi misiami i udawać, ze są chore, żebym mogła je wyleczyć.

Bydgoski laryngolog był poszukiwany

Bydgoszcz laryngologOczywiście, wtedy nie miałam pojęcia o medycynie. Wiedziałam jedynie, że muszę chodzić od czasu do czasu do przychodni na szczepienia, mierzenie i ważenie, no i wtedy kiedy byłam chora. Nie znałam innego lekarza poza pediatrą i dentystą, ale tego drugiego akurat nie lubiłam. Pewnie tak jak każdy, kojarzę go tylko z dziurami w zębach i nieprzyjemnymi zabiegami. Kiedy podrosłam i wiedziałam już mniej więcej czym się lekarze zajmują to stwierdziłam, ze otolaryngologia to jest to, czym chcę się zajmować. Nie chciałam być chirurgiem i kroić innych, więc wybierałam bardziej nieinwazyjne specjalizacje, z których otolaryngologia spodobała mi się najbardziej. Rozważałam jeszcze pediatrię, ale przeczytałam, ze teraz tacy lekarze nie mogą znaleźć pracy, bo jest ich za dużo i nawet Bydgoszcz laryngolog dziecięcy nie jest poszukiwany. Wolałam się zatem zająć leczeniem osób dorosłych. Poszłam do liceum o profilu medyczny, czyli z rozszerzonym programem nauczania biologii i chemii, które potem zdawałam na maturze, a następnie dostałam się na uniwersytet medyczny do Bydgoszczy, gdzie do tej pory mieszkam. Teraz pracuję jako otolaryngolog w jednym ze szpitali, a ponadto po godzinach prowadzę swój własny gabinet i przyjmuję jako laryngolog prywatnie. Nie narzekam na brak pacjentów, choć w okresie jesienno-zimowym mam ich zazwyczaj najwięcej, w związku z falą przeziębień, które potem przeradzają się w różne zapalenia.

Także wiosna jest więcej pacjentów, bo maja alergie i uczulenia, więc przychodzą po porady, jak sobie z nimi radzić, a ja zawsze staram się mieć wiadomości z wielu dziedzin, żeby móc im pomóc i skierować na odpowiednie badania.