gospodarstwo

Praktyki u rolnika

Jestem na praktykach u rolnika. Uczymy się jak działają silosy paszowe i inne takie urządzenia. Poza tym naprawiamy ruszta betonowe na praktykach. Jeśli mamy trochę wolnego czasu możemy czasem otworzyć drzwi inwentarskie i poszperać po magazynach.

Czy mi się podobało?

gospodarstwoWiem już, jak powinien funkcjonować paszociąg, aby niczym się nie zapchał. Znajomi pytają mnie, po co mi takie zajęcia. Odpowiadam, że lubię kontakt z naturą, i nie samym miastem człowiek żyje. Nie mogą mnie zrozumieć. Tak to prawda, że wolę pracę na roli, niż jakieś głupie komputerowe gry. Przynajmniej nie zepsuje mi się wzrok. Ojciec jest ze mnie dumny, i wspiera mnie w spełnianiu moich planów. Codziennie dowozi mnie na praktyki. Nie ocenia mnie, i mówi, żebym robił to, w czym czuję się dobrze. Poznałem tu fajną koleżankę. To córka pana prowadzącego praktyki. Ona chyba też mnie lubi, bo zaprosiła mnie kiedyś na tańce. Na pewno skorzystam z zaproszenia z przyjemnością. Ma piękne długie kasztanowe włosy i jest o głowę niższa ode mnie. Od słońca robią jej się takie słodkie piegi. Jej tata śmieje się, że widzi nową parę. Rumienię się wtedy, bo to trochę tak głupio o tym słuchać od innych. Myślałem, że nikt inny nie zauważa, że mamy się ku sobie. Napisałem jej ostatnio wiersz. Ładnie ozdobiłem kartkę papieru różyczkami i przypaliłem rogi, żeby wyglądała jak taka starodawna.

Nie wiem czy jej się spodoba, ale może dzięki temu będzie na mnie przychylniej patrzeć. Dla żadnej innej dziewczyny nie napisałem jeszcze wiersza. Mam nadzieję, że i moje praktyki i nasza zabawa na tańcach się uda.

Więcej w temacie można znaleźć na polfarmer.com