piece wolnostojące

Praktyki w sklepie z piecami wolnostojącymi

Kiedy po pierwszej klasie powiedzieli nam, że mamy odbyć w wakacje obowiązkowe praktyki. Byłam zła. Nie dość, że zabierali nam nasze wakacje to jeszcze oczekiwali, że sama w przeciągu kilku dni znajdę firmę, która zgodzi się mnie przyjąć na praktyki.

Warszawskie piece wolnostojące dla mojego domu

piece wolnostojąceNie miałam jednak wyjścia i musiałam szukać. Udało mi się załatwić praktyki po znajomości u mojej mamy koleżanki męża. Pan Krzysztof był miłym i spokojnym człowiekiem więc cieszyłam się, że chociaż nie będzie mi ciężko na tych całych praktykach. Pan Krzysztof prowadził w Warszawie sklep z rożnymi kominkami. Sami mieliśmy w domu dwa kominki brunner więc wydawało mi się, że wiem całkiem dużo na ten temat. Okazało się, że jednak nie do końca. Rodzajów kominków było mnóstwo a ja spośród ich wszystkich nawet nie potrafiłam wskazać tego, który mamy w domu. Panu Krzysztofowi jednak to nie przeszkadzało. Pokazał mi czym charakteryzują się poszczególne piecyki i kominki. Najbardziej polubiłam kominki na gaz. Zastanawiałam się czemu my takich nie mamy w domu. Byłoby z nimi dużo łatwiej. Poza tym całkiem fajnie prezentowały się piece wolnostojące. Tylko faktycznie nie pasowałyby one wcale do naszego wystroju. Ale jeśli miałabym sama umeblować mieszkanie zrobiłabym to zupełnie inaczej i postawiłabym piece wolnostojące warszawa. Generalnie praktyki przebiegały miło.

Oczywiście marudziłam, że muszę wstawać codziennie rano i spędzać połowę dnia w sklepie ale kiedy słyszałam jak ciężko mają moje koleżanki cieszyłam się ze swoich praktyk. Wolę pracę u pana Krzysztofa niż targanie kartonów w magazynie czy rozkładanie produktów na półki. Wiem, że mogłam trafić gorzej.