Rury kominowe

Święty Mikołaj i rury kominowe

Jak byłam dzieckiem wierzyłam, że święty Mikołaj naprawdę istnieje. Dopiero w szóstej klasie szkoły podstawowej dotarło do mnie, że to mama robiła te wszystkie prezenty.

Rury kominowe nie uszkodzą się

Rury kominoweNie czułam żadnego zawodu, świadomość ta przyszła zupełnie naturalnie, nie wyrządzając żadnej szkody w moim dziecięcym sercu. Moje dzieci również bardzo mocno wierzyły w istnienie świętego Mikołaja. Co roku z niecierpliwością czekały, co im przyniesie. Czy będzie to, o co prosiły, czy Mikołaj zrobi im niespodziankę. Oczekiwanie na przyjście świętego Mikołaja zawsze niosło ze sobą szereg pytań ze strony moich pociech. Jak on wejdzie do domu, czy zmieści się w rury kominowe, czy nie zatrzyma go wkład kominowy. Mój mąż budowlaniec, któremu nie była obca renowacja dachów i kominów, zawsze odpowiadał, że jak Mikołaj zniszczy nasz dach to wśród prezentów od niego będzie musiał się znaleźć wkład kominowy kwasoodporny.Oj miał pomysły mój wybranek. Kilka razy naprawdę mnie zaskoczył, dając mi prezencie na gwiazdkę, a to kilogram flaków wołowych (bym mu je w końcu ugotowała),a to za dużą koszulę do spania (by i on mógł czasem w niej pospać), a to klocki, bym poukładała je razem z dziećmi. Ja nie byłam tak pomysłowa jak on i na liście prezentów dla niego znalazły się: skarpety, krawat, bokserki, maszynki do golenia.

Ale w całym tym mikołajkowym zamieszaniu nie chodziło wcale o nas. To dzieci miały być szczęśliwe i głęboko wierzyć, że święty Mikołaj naprawdę istnieje i za rok znów do nich przyjdzie, jak tylko będą grzeczne.

Więcej na stronie kominy24.pl