kamerzysta

Wakacyjna atrakcja i kamerzysta

W zeszłym roku bardzo mocno okroili mi mój etat w firmie i z tego powodu musiałam odwołać kolonie swoich synów. Było mi strasznie przykro kiedy musiałam im powiedzieć, że całe wakacje będą musieli spędzić w Toruniu.

W helikopterze zawsze siedział kamerzysta

kamerzystaNiestety nie miałam wyjścia, to nie zależało ode mnie. Postanowiłam jednak postarać się aby wakacje w mieście były jak najbardziej udane. W każdej wolnej chwili zabierałam chłopaków na małe wycieczki. Zwiedziliśmy razem wzdłuż i wszerz cały Toruń, zobaczyliśmy też kilka pobliskich rezerwatów i często odwiedzaliśmy niedalekie jeziora. Kiedy usłyszałam, że na starym, zamkniętym lotnisku pod Toruniem organizowany jest właśnie festyn zaraz zabrałam tam chłopaków. Na miejscu odbywały się pokazy, prezentowane były różne samoloty, głównie wojskowe ale nie tylko. Do tego organizowane były przeloty w helikopterach i szybowcach. Przeloty były cholernie drogie ale nawet nie zamierzałam zabraniać ich chłopakom. Co ciekawe w helikopterze zawsze siedział kamerzysta i za kilka groszy można było wykupić filmik ze swojej wycieczki. Lot trwał prawie pół godziny i wideofilmowanie trwało przez cały ten czas. Dzieciaki były zachwycone ale ja się wahałam czy lecieć z nimi czy lepiej zostać na ziemi. Ostatecznie skusiło mnie właśnie to filmowanie. Chciałam, żebyśmy byli na filmie całą trójką.

Przez większość czasu leciałam niestety z zamkniętymi oczami modląc się po cichu, żeby ten koszmar się jak najszybciej skończył. Chłopaki byli jednak zachwyceni. Kiedy usłyszałam, że to są najfajniejsze wakacje jakie mieli spadł mi kamień z serca. Tylko na tym mi zależało.